Oddziały chorób wewnętrznych w nowej szacie
Na uroczyste otwarcie zmodernizowanych w ciągu trzech miesięcy oddziałów chorób wewnętrznych przybyło wielu gości. Byli wśród nich m. in. pan Jacek Wojciechowicz - zastępca prezydenta m. st. Warszawy, pani Ligia Krajewska - wiceprzewodnicząca Rady m.st. Warszawy, pan Dariusz Hajdukiewicz - dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m. st. Warszawy, pan Dariusz Puścian – przewodniczący Rady Dzielnicy Wola, dr Włodzimierz Cerański z Okręgowej Rady Lekarskiej, pani Hanna Kolasa – wiceprzewodnicząca Okręgowej Rady Warszawskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych oraz poseł Marek Balicki, dyrektor szpitala, który przebywa na urlopie w związku z pełnieniem mandatu poselskiego. Obecni byli także dyrektorzy warszawskich szpitali i przychodni.
Oddziały chorób wewnętrznych rozlokowane są na trzech piętrach w pawilonie 1. Jeden ( z pododdziałem endokrynologicznym), którego ordynatorem jest dr Anna Stefanowska, pracuje na pierwszym i drugim piętrze, a drugi (z pododdziałem diabetologicznym), którym kieruje dr Ryszarda Grzelewska, na piętrze trzecim. Tegoroczna modernizacja nie dotyczyła pierwszego piętra, zajmowanego kiedyś przez szpitalne laboratorium. To piętro zostało przebudowane i przystosowane na potrzeby oddziału kilka lat temu, w 2007 roku.

Od prawej: dr A. Stefanowska, oddziałowe - I. Wasik-Piątkiewicz i M. Sękowska, dr R. Grzelewska
Rozpoczęte w czerwcu prace budowlano-montażowe i wykończeniowe prowadzone były na powierzchni ponad 1300 m2. Ponieważ czasowe zamknięcie oddziału internistycznego w którymkolwiek z warszawskich szpitali powoduje, że w mieście powstaje problem gdzie leczyć pacjentów wymagających hospitalizacji, to harmonogram prac został ułożony tak, żeby nie wstrzymywać całkowicie działalności oddziałów. Dzięki temu już w sierpniu w pełni wznowiła pracę interna na drugim piętrze, natomiast oddział usytuowany na trzecim piętrze zaczął przyjmować pacjentów z początkiem września i ciągu trzech dni całkowicie się zapełnił.
![]() |
![]() |
| 3-osobowa sala chorych | 1-osobowa sala chorych - łóżko z pneumatycznym materacem przeciwodleżynowym |
Łącznie, na dwóch zmodernizowanych piętrach są 22. sale chorych - od jedno- do pięcioosobowych, a przy nich łazienki z natryskami, umywalkami i wc. Ponadto powstały tu nowe gabinety diagnostyczne oraz zabiegowe, gabinety badań, punkty pielęgniarskie, pokoje lekarskie, łazienki do mycia chorych leżących, dodatkowe wc dla osób niepełnosprawnych, wc dla odwiedzających i pomieszczenia porządkowe. Całość jest dostępna dla osób niepełnosprawnych, także tych poruszających się na wózkach inwalidzkich.
![]() |
![]() |
| Punkt pielęgniarski | Gabinet diagnostyczny |
Sale chorych wyposażone zostały w nowoczesne, wygodne łóżka, sterowane elektronicznie na pilota, i zamykane na kluczyki szafki dla pacjentów. W salach wzmożonego nadzoru, przeznaczonych dla szczególnie ciężko chorych, zainstalowano system monitoringu medycznego, który umożliwia ciągły pomiar parametrów życiowych. Oddział ma do dyspozycji wysokiej jakości sprzęt, m. in. mobilne kardiomonitory, niezbędny do szybkiego diagnozowania i skutecznego leczenia.
![]() |
![]() |
| 3-łóżkowa sala wzmożonego nadzoru | |
Inwestycja kosztowała ponad 6,5 mln zł. - przebudowa pomieszczeń prawie 4 mln zł., zaś wyposażenie ponad 2,5 mln zł. Wydatki pokryte zostały z dotacji m. st. Warszawy sięgającej 3,5 mln zł. Pozostałe wydatki, tj. około 3 mln zł., szpital sfinansował ze środków własnych, wypracowanych w ubiegłych latach.
Satysfakcję z radykalnej poprawy warunków pobytu i leczenia pacjentów, a także warunków pracy personelu, zakłóca jednak fakt, że wydatnie, bo ze 117 do 75, tj. o 36%, zmalała liczba łóżek w zmodernizowanych oddziałach. Ale tak się dzieje we wszystkich szpitalach, które modernizują swoje oddziały, dostosowując je do wymogów, określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia, jakim pod względem fachowym i sanitarnym powinny docelowo odpowiadać pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej. Tymczasem w Warszawie coraz bardziej brakuje łóżek internistycznych, bo jej społeczność gwałtownie się starzeje, a nowe oddziały chorób wewnętrznych nie powstają. Zatem istnieje poważna obawa, że w tych nowoczesnych, dostosowanych do współczesnych standardów oddziałach trzeba będzie leczyć chorych na dodatkowo wstawianych łóżkach, zwłaszcza w okresach wzmożonej zachorowalności, co niestety może obniżyć komfort pacjentów i utrudnić pracę personelu.











